Zakończyliśmy sezon kolędowy 2025
W tym roku po raz kolejny odnowiliśmy ciekawą kołową tradycje kolędowania. Próżno by szukać w innych klubach czy kołach podobnych zwyczajów, świadczy to tym bardziej wyjątkowym charakterze SKPB, dlatego też tym chętniej odwiedzamy rodziny, do których zostaliśmy zaproszeni.

Dawna tradycja kolędowa SKPB wciąż żywa
Początkowo informacja o kolędzie pojawiła się w grudniowym newsletterze oraz na grupie Forum Kołowo Kursowej SKPB Katowice na Facebooku. Skontaktowaliśmy się również telefonicznie z kilkoma rodzinami, które już od lat przyjmują kolędę. Ważnym szczegółem w tym roku była chęć odwiedzenia nie tylko naszych nestorów, ale również młodszych przewodników, a także sympatyków.
Od 20 stycznia do 11 lutego przeprowadziliśmy łącznie 6 wyjazdów do rodzin, które potwierdziły chęć przyjęcia naszej kolędy. Zdarzały się również sytuacje, w których do rodziny gospodarzy przychodzili kolejni goście-przewodnicy. Panuje wśród wielu osób przekonanie, że na kolędę kołową mogą jeździć tylko osoby z zarządu, a to przecież nie prawda. Co więcej dużą radość sprawia nam, gdy możemy ją pokazywać zwłaszcza kursantom, którzy nie znają naszych wewnętrznych tradycji kołowych. W tym roku również zadbaliśmy o obecność kursantów, aby i oni mogli przekonać się jak bogate i różnorodne jest nasze towarzystwo. Podczas wyjazdów ze strony Koła przewinęło się 10 przewodników oraz 5 kursantów.

W tym roku naszych kolędowanych mogliśmy zachwycić nową gwiazdą, zrobioną przez Idę Dzik. Nasza poprzednia widziała ich już za dużo, natomiast nowa niczym nasza ekipa była piękna i pełna sił, a nawet mogła się kręcić! Wszystko to dzięki pracy włożonej w przygotowanie nowej przez Idę, za co z tego miejsca dziękujemy.
Jak wygląda kolęda SKPB?

Zwykle do jednej rodziny przyjeżdżało jedno auto wypełnione wesołą gromadką, która z piękną, nową gwiazdą oraz kolędą na ustach dziarsko wchodziła do mieszkań naszych przewodników. Po odśpiewaniu kolędy następowała tradycyjna kolacja oraz czas na długie rozmowy na temat przeszłości oraz czasów obecnych w Kole. Po kolacji oraz rozmowach następował czas na napisanie kredą symbolicznej pamiątki z odwiedzin (niektórzy mieli jeszcze zeszłoroczne!), a także grupową fotę upamiętniającą odwiedziny. Przez długie oraz wciągające rozmowy spotkania prawie za każdym razem przeciągały się do późnych godzin nocnych. Jednak niezmiennie był to zawsze dobrze spędzony czas.

Mamy nadzieję, że wspólnie spędzone chwile zacieśnią międzypokoleniowe więzi oraz pozwolą jeszcze lepiej zrozumieć długą historię naszego ponad 60-letniego Koła. Z przeprowadzonych rozmów oraz wymienionych obserwacji wnioskujemy, że Koło idzie nadal w dobrą stronę. Mamy również nadzieję, że nasze tradycje kolędnicze zachęcą innych przewodników oraz kursantów do uczestnictwa w nich w kolejnych latach!
tekst i foto: Jakub Kręcisz
