Nowy kominek na Zagroniu
Jak zwykle na jesień zwołaliśmy kolejne spotkanie drewno-remontowe. Efekty pracy można podsumować opinią harcerzy, którzy na widok nowego salonu powiedzieli „Ojej, jak tu prestiżowo!”

Radę Chaty wyjątkowo zaskoczyła duża frekwencja na Chacie, ale również mała liczba chętnych do pomocy przy pracy. Na szczęście małą ilość osób do pomocy podczas samego weekendu wyrównał zapał Zwierza oraz kolejnego Chatkowego Marka, którzy przez kolejny tydzień kończyli wcześniej zaczęte prace.
Głównym zadaniem na teraz było przygotowanie Chaty na chłodniejszą porę roku poprzez uszczelnienie salonu, a także co równie ważne przewiezienie naszego nowego kominka.
Autor niniejszych wywodów miał przyjemność wraz z Piątym transportować niepozorny, choć ważący jakieś 140 kg nowy kominek. Na starej przyczepce rodem z PRL-u niespokojnie obserwowaliśmy czy nasz cenny nabytek nie wypadnie nam podczas uskoków na drodze. Ekipa transportowa zdołała jednak szczęśliwie dowieść cenny ładunek na miejsce.

W sobotę rano zaczęto prace od wyładowania i przeniesienia tej „paczki”. Pomimo 4 krzepkich mężczyzn transport kominka wymagał dobrej znajomości praw fizyki, aby móc unieść ładunek po schodach zagroniowych i przenieść go do naszego salonu.
Ekipa po przeniesieniu go nie spoczęła na laurach, ale ochoczo zajęła się napychaniem wełny mineralnej pomiędzy ziejącą pustkę ścianą a podłogą w salonie, tak oto minął poranek i popołudnie dnia szóstego. Pod wieczór również ulepszyli oni nieco szczelność drzwi między salonem a werandą montując dodatkową osłonkę.

Poza pracami w salonie swoją niespodziewaną obecnością zaskoczyli nas Kuba Pasieka oraz Kuba, którzy nie dość, że wykosili pobliskie krzaki pokrzyw, to również zagrabili liście dookoła Chaty, a później raczyli nas anegdotami sięgającymi jej początków.

Na medal również jak zawsze spisały się dziewczyny. Jola tradycyjnie zachwyciła wszystkich znakomitą kuchnią, jagodziankami oraz domowymi pączkami! Kasia także nie próżnowała, ponieważ zajęła się czyszczeniem kafelek w kuchni, a później szlifowaniem nowego stoliku przed Chatą. Nasz nowy miłośnik Chaty – Piotrek również umył lodówkę. Słowem każdy czynem mniejszym lub większym jednak niezmiernie ważnym przyczynił się upiększenia naszego drogiego miejsca.

Weekend remontowy został bardzo przedłużony przez Zwierza oraz Marka, który spędził na chacie dodatkowe dni. Zwierzu wykafelkował cokół pod przyszły kominek, a także dokończył ocieplanie salonu. Następnie wraz z pomocą Marka mogli oni przenieść kominek na jego miejsce przeznaczenia tym samym kończąc wysiłki ekipy z weekendu remontowego. Dzięki zaangażowaniu oraz determinacji wielu osób będziecie mogli wygrzewać się przed nim już tej zimy podczas podczas śpiewanek zagroniowych, oraz Wigilijki kołowej organizowanej tym razem na Zagroniu 7 grudnia!
Tekst: Jakub Kręcisz
Zdjęcia: Jakub Kręcisz, Marcin Kołodziej