Kurs przewodnicki

Koniec kolejki

czyli podsumowanie dotychczasowego Kursu Kolejkowego.

Koniec roku dla wielu z nas to czas podsumowań, refleksji, wspomnień. Taki też będzie charakter tego tekstu, który jest podsumowaniem zdecydowanie ważniejszym niż te rokroczne. Wszak dotyczy wydarzenia będącego dla wielu osób jedną z największych przygód w życiu – kursu przewodnickiego, a konkretnie Kursu Kolejkowego SKPB 2022/2024. Niech dla jednych będzie to okazja do wspomnień, dla drugich zaznajomienie z kursowym życiem, a dla jeszcze innych zachęta by samemu przeżyć taką przygodę.

Wyjazd w Beskid Żywiecki

Kolejkowi w liczbach

Na początek spróbuję podejść do sprawy z iście technicznej strony i przytoczyć kilka suchych liczb i faktów. Kurs trwał 2 lata, a będąc bardziej precyzyjnym – 781 dni. O ile data jego rozpoczęcia nie stanowi problemu, bo jest nią 5 października 2022 roku będący datą wykładu inauguracyjnego, o tyle wyznaczenie zakończenia jest większym wyzwaniem. Za koniec można uznać datę egzaminu końcowego, datę drugiego terminu owego egzaminu, bądź nawet (wychodząc z założenia, że co dobre niech trwa jak najdłużej) datę blachowania – wtedy liczba dni wydłuży się do 829. Kurs rozpoczęły 43 osoby, z których finalnie 8 osób zaliczyło egzamin końcowy z wynikiem pozytywnym. Odbyły się 52 środowe spotkania (wykłady, spotkania organizacyjne, omówienie manewrów) oraz 40 wyjazdów szkoleniowych, w tym kilka wyjazdów tygodniowych oraz dwa obozy dwutygodniowe (w tym jeden na Słowacji). Ze strony Koła w przeprowadzenie Kursu zaangażowanych było 55 osób – szefowie, wykładowcy, prowadzący wyjazdy, egzaminatorzy. Na kursantów w indeksach czekało 45 wpisów do zdobycia, które upoważniały do podejścia do egzaminu końcowego, z czego większość przedmiotów kończyła się egzaminami cząstkowymi w formie pisemnej bądź ustnej.

Zimówka 2023

Wspomnienia i koniec przygody

Tyle statystyki, Kurs to jednak coś zdecydowanie więcej niż tylko liczby. W zaproszeniu skierowanym do potencjalnych kursantów, przed jego rozpoczęciem, nasi Szefowie napisali: ,,Kurs to nie tylko okazja do zyskania nowego zawodu, ale również, a może przede wszystkim, znakomita górska przygoda, która zostaje w pamięci na długie lata, a także przyjaźnie, które trwają już na zawsze.” Przygoda i ludzie. Trudno zliczyć, wymienić, nie mówiąc już o próbie opisania tutaj wszystkich przygód, wydarzeń, sytuacji, które miały miejsce w trakcie trwania Kursu, a których wspomnienie wywołuje szeroki uśmiech, czy wręcz uczucie nostalgii. Pierwszy wyjazd z pierwszą kolejką (której zresztą zawdzięczamy nazwę), smak pierwszej pulpy, legendarny nocleg na Lasku, pierwsza okazja do odsłuchania hymnu kołowego, nieoczekiwany brzask na Hali Redykalnej, bazowania i chatkowania, wszystkie fantastyczne widoki i panoramki, wschody i zachody słońca, rozgwieżdżone niebo, śpiewanki, smażony ser, Kluseczki – i wiele, wiele więcej haseł i wspomnień, których pełne zrozumienie będą miały wyłącznie te osoby, którym dane było to przeżyć.

Pierwsza pulpa Kursu Kolejkowego
Pierwsza pulpa Kursu Kolejkowego

Kurs to przygoda, która potrafi zmienić. Może być okazją by wielu rzeczy doświadczyć i spróbować po raz pierwszy. W zależności od przedkursowych doświadczeń można przeżyć pierwsze zejście z wytyczonego szlaku, pierwsze przejście nocą, pierwszy nocleg w namiocie, pierwsze poprowadzenie grupy. Może sprawić, że człowiek zaczyna robić rzeczy, o które wcześniej by się nie podejrzewał – dla przykładu kupić gitarę i założyć excela z odwiedzonymi cmentarzami pierwszowojennymi. Oczywiście kurs to również ogromna dawka wiedzy, możliwość zobaczenia miejsc do których ,,zwykły” turysta by nie dotarł, a w końcu okazja do poznania wielu ludzi których mottem przewodnim są słowa ,,w górach jest wszystko co kocham”.

Obóz na Słowacji, zdjęcie z postawą Kota Jinksem”

Koło i kurs to po pierwsze ludzie

Nie byłoby Kursu bez ludzi. Zarówno tych, którzy tworzą go jako kursanci, jak i tych przyczyniających się do jego prowadzenia w różnej formie. Nie ma nic przesadzonego w stwierdzeniu, że mogą zawiązać się tu znajomości na całe życie. Dwa lata to stosunkowo długi i intensywny czas by poznać współkursantów, razem przemierzyć niezmierzone kilometry w górach, doświadczyć różnych warunków pogodowych i noclegowych, pogotować pulpę na ognisku, pochaszczować w krzakach, zarwać noc poświęcając się lekturze Rewaszy, czy spędzić kilka dni w górach bez dostępu do bieżącej wody – a takie doświadczenia łączą jak mało co. W trakcie tych dwóch lat dane nam było również poznać wielu fantastycznych przewodników i sympatyków Koła, którzy prowadzili nasze wyjazdy, wykłady, egzaminy. Ich zaangażowanie, chęć przekazania wiedzy, poświęcony czas – to z jednej strony lista powodów, dla których chcielibyśmy im jako Kursanci Kolejkowi bardzo serdecznie podziękować, a z drugiej dowód na to, że SKPB to żywe i prężnie działające Koło, któremu członkom bardzo zależy na jego rozwoju i renomie.

Szefowie Kursu Kolejkowego, czyli od prawej Justyna, Arek, Dorka i Aga
Szefowie Kursu Kolejkowego, czyli od prawej Justyna, Arek, Dorka i Aga

Przy podziękowaniach nie może zabraknąć specjalnego wspomnienia o czterech osobach bez których Kurs Kolejkowy nie miałby racji bytu. Dorko, Świercu, Justyno, Arku – bardzo, bardzo, bardzo dziękujemy! Ilość poświęconego przez Was czasu, ogrom zaangażowania, wsparcia i chęci niesienia pomocy w każdym aspekcie kursowego życia były wprost nieocenione. Często na Kursie można było usłyszeć, że przewodnik powinien przede wszystkim zaopiekować się swoją grupą i zadbać o jej bezpieczeństwo. Patrząc przez ten pryzmat, po dwóch latach możemy z całym przekonaniem stwierdzić, że dzięki Wam, byliśmy najlepiej zaopiekowaną grupą na świecie. Mieliśmy szczęście trafić na taki skład szefostwa – nie tylko profesjonalnych przewodników, ale przede wszystkim fantastycznych ludzi. Koniecznie wymienić należy tu również Artura, który wspierał nas przez cały czas trwania Kursu, dbał o to by nasze zdolności orientacji w terenie były na odpowiednio wysokim poziomie i w absolutnie każdej sytuacji był w stanie rzucić jakimś żartem.

Kurs Goprowski

Trudno podsumować w tak krótkim tekście, jak wielką przygodą jaką jest kurs przewodnicki. Mam jednak nadzieję, że każdy znalazł tu coś dla siebie: osoby mające już kurs za sobą – okazję do wspomnień; obecni kursanci –  dodatkową motywację; a wszyscy, którzy jeszcze kursu nie rozpoczęli, a zastanawiają się, ,,czy warto?” – odpowiedź, że warto. Zdecydowanie, warto!

Przejście przewodnickie

autor: Paweł Pisarek
foty: kurs Kolejkowy
korekta: Magdalena Fabin

Więcej wyjazdów Kolejkowych


Pulpa na Szyrokim – Remik Bonk





Jak korzystamy z ciasteczek?

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. "ciasteczek") w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć je w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.