Kultura

Kłopotliwy sąsiad

recenzja książki Anny Maziuk „Niedźwiedź szuka domu”.

My i On

Dwa odrębne światy: jeden to leśne ostępy, dziuple w jodłach, wykroty, jaskinie położone wysoko w górach, drugi reprezentują wygodne siedliska w dolinach, rozświetlone sztucznym światłem, ogrzane ciepłem drewna lub innych paliw. Środowiska życia niedźwiedzi i ludzi wydają się tak odmienne, że z pozoru pomiędzy tymi gatunkami nie ma konfliktu interesów. A jednak na przestrzeni wieków człowiek spotykał na swej drodze te duże drapieżniki i nadawał im przeróżne znaczenie. Od czci, przez przypisywanie im pokrewieństwa z Homo sapiens, nawiązywanie przyjaznych relacji, po niechęć, wrogość, aż do uczynienia z niedźwiedzia źródła zysku czy sławy. Razem z Anną Maziuk, autorką reportażu “Niedźwiedź szuka domu” wydanego przez Wydawnictwo Czarne, mamy możliwość powędrować licznymi ścieżkami poznania tych tajemniczych, budzących podziw i respekt zwierząt, dowiedzieć się wiele o niedźwiedziach, ale i o nas samych. 

Nie tylko Ursus Arctos i Polska

Wspomniany reportaż to opowieść o ludziach, o ludzkich postawach wobec niedźwiedzi, ale i otaczającej nas przyrody w ogóle. Autorka wnikliwie poszukuje wiedzy na temat motywacji człowieka, przyczyn dokonywania określonych wyborów, których skutki oddziałują na cały ekosystem, nie tylko na pojedyncze zwierzęta. Punktem wyjścia jest oczywiście tytułowy niedźwiedź, a dokładniej niedźwiedź brunatny, choć dowiemy się również co nieco na temat jego krewniaków, na przykład baribala, niedźwiedzia polarnego czy pandy wielkiej, poznamy znaczenie określenia Pizzly. Anna Maziuk zadała sobie trud osobistego dotarcia do wielu siedlisk niedźwiedzia brunatnego zarówno w Polsce (Tatry, Bieszczady) jak i za granicą (Bośnia, Chorwacja czy odległa Kanada). Rozmawiała z przyrodnikami i miejscową ludnością o zwyczajach tych wielkich ssaków w świecie zdominowanym przez człowieka. Możemy wraz z nią podglądać wędrówki samicy z młodymi, proces budowy dziupli, wyboru gawry, poznać konteksty kulturowe, w których osadzony został miś, jego zwyczaje żywieniowe, godowe, rozprawić się z mitami na temat zimowej hibernacji czy powodu chętnego odwiedzania pasiek. Dowiemy się o pochodzeniu wypchanego niedźwiedzia z Muzeum Przyrodniczego w Ustrzykach Dolnych oraz o tragicznej historii jego krewniaka, który do niedawna stał na wystawie Centrum Edukacji Przyrodniczej Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Anna Maziuk foto: MAgda Starowieyska
Anna Maziuk (ur. 1986) – reporterka, propagatorka wiedzy o przyrodzie, absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka książki Instynkt. O wilkach w polskich lasach, za którą otrzymała nominację do Literackiej Nagrody. Mieszka w Beskidzie Niskim. Będziemy mogli posłuchać jej opowieści podczas marcowego Spotkania Wtorkowego

Podglądając niedźwiedzie

Dzięki “Niedźwiedź szuka domu” możemy przez chwilę popatrzeć oczami badacza dzikiej przyrody, pracownika parku narodowego, mieszkańca górskiej wsi, leśnika, myśliwego, turysty czy zbieracza jelenich poroży. Wszystkich tych osób, które miały kontakt z brunatnymi i dostrzegają w nim odmienne cechy, znaczenie, interesy. Jedni poświęcają znaczną część życia, by obrożować niedźwiedzie i zbierać dane niezbędne do rozszerzania ich ochrony, inni widzą w nich maskotkę, jeszcze inni śmiertelne zagrożenie lub cenne trofeum. Anna Maziuk bez owijania w bawełnę opisuje dramatyczne losy niedźwiedzi żyjących w Polsce w niewoli oraz determinację ludzi, którzy pragną poprawić warunki ich życia, uczynić je znośnymi w okolicznościach, w których o ich dobrostanie nie może być nawet mowy. Autorka wydaje się kierować opowieść ku pytaniu, czy chęć poznania, opisania świata i zaspokojenia ludzkiej ciekawości usprawiedliwia wywoływanie lęku u dzikich zwierząt, wywieranie presji na ekosystem i wprowadzanie w nim nieodwracalnych zmian.

Łyżka dziegciu

Choć lektura na pewno przykuje na długie godziny uwagę miłośników przyrody i rozbudzi naukową ciekawość, nie jest pozbawiona wad. Fragmenty, które szczegółowo relacjonują niektóre ze zdarzeń, niemal godzina po godzinie, były w moim odczuciu nużące, przedłużały wątek o kronikarskie szczegóły. Mogą jednak zainteresować bardziej drobiazgowych czytelników. Zabrakło mi również uzupełnienia tekstu o zdjęcia lub ilustracje, choć należy przyznać, że opisy przyrody należą do mocnych stron Autorki.  

Podsumowanie

“Niedźwiedź szuka domu” to opowieść uniwersalna, z jednej strony dowiemy się z niej wiele o zwyczajach i codzienności brunatnych olbrzymów, z drugiej poznamy pełen wachlarz ludzkich zachowań i oczekiwań wobec dzikich sąsiadów, być może zastanowimy się nad własnym stosunkiem do otaczającej nas przyrody. Reportaż bez ogródek wskazuje problemy ochrony przyrody w Polsce, pozwalając jednocześnie zachwycić się faktem obecności niedźwiedzi brunatnych w naszym kraju. Nie wydaje wyroków, ale poprzez barwne historie skłania do refleksji nad tym, jak znaleźć dom w zastanych okolicznościach i który ze ssaków: człowiek czy niedźwiedź, jest bardziej kłopotliwym sąsiadem.

tekst: Martyna Jochemczyk – kursantka kursu Półtora
foto: Magda Starowieyska
redakcja: Jakub Kręcisz

Jak korzystamy z ciasteczek?

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. "ciasteczek") w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć je w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.