Kryzys suicydalny – przećwiczony
czyli stan zagrożenia odebraniem sobie życia. Jest to rzadka, choć bardzo trudna sytuacja, która może przydarzyć się podczas pracy z ludźmi, dlatego nasi przewodnicy tłumnie przybyli na szkolenie.

W lutym mieliśmy okazję uczestniczyć w szkoleniu organizowanym przez firmę Pak-Team dzięki uprzejmości naszej kołowej koleżanki Joli. Tematem zajęć były sytuacje kryzysowe, a w szczególności rozmowa z osobą, która znajduje się na granicy podjęcia dramatycznej decyzji o odebraniu sobie życia. Jako przewodnicy górscy zdajemy sobie sprawę, że góry to nie tylko piękno, wyzwanie lub sport. To również miejsce, gdzie ludzie mogą zaznać samotności, czasem nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Szkolenie było bardzo intensywne, ale warto było poświęcić na nie dwa wtorkowe wieczory. Połączenie wiedzy teoretycznej z realistycznymi symulacjami sprawiło, że zdobyte informacje nie pozostały jedynie suchą teorią, lecz zostały przez nas przećwiczone w praktyce. Chociaż wszyscy mamy nadzieję, że wiedza zdobyta podczas szkolenia nigdy nie będzie musiała zostać wykorzystana w rzeczywistości, jesteśmy świadomi, że takie sytuacje się zdarzają i obarczone są olbrzymim stresem. Czujemy się teraz choć trochę lepiej przygotowani, by w razie potrzeby podjąć próbę rozmowy i pomocy osobie, która tego potrzebuje, nie narażając przy tym własnego bezpieczeństwa.

Pierwsza część „teoretyczna”
Szkolenie odbyło się w dwóch blokach po 3 godziny. Pierwsza część szkolenia miała formę teoretyczno-praktyczną, w której poznaliśmy podstawy negocjacji i techniki komunikacyjne stosowane w rozmowie z osobą w silnym kryzysie. Dowiedzieliśmy się, jak ważne jest budowanie relacji, odpowiednie nastawienie i unikanie błędów, które mogą pogorszyć sytuację.
Prowadzący szczegółowo omówił kolejne etapy negocjacji i wskazał, jak należy prowadzić rozmowę, by nie wywołać dodatkowego stresu ani poczucia osaczenia u osoby w potrzebie. Nauczyliśmy się również czego unikać – np. ignorowania uczuć rozmówcy, posługiwania się banalnymi frazesami w stylu „wszystko będzie dobrze”, czy próbowania racjonalnego przekonywania, że jego problemy nie są tak poważne, jak się wydają.

Oprócz teorii mieliśmy również okazję na bieżąco ćwiczyć omawiane zagadnienia. W ramach krótkich scenek odgrywaliśmy sytuacje, w których musieliśmy nawiązać kontakt z osobą w kryzysie. To pozwoliło nam lepiej zrozumieć, jak trudno jest zdobyć czyjeś zaufanie w takiej chwili i jak ważne jest używanie odpowiednich słów oraz tonu głosu.
Poruszone zostały także zagadnienia psychologiczne dotyczące osób w kryzysie. Zrozumieliśmy, że człowiek w takim stanie niekoniecznie chce zakończyć życie, lecz często po prostu nie widzi innego rozwiązania dla swoich problemów. Kluczowe jest więc nawiązanie kontaktu, okazanie zrozumienia i stworzenie przestrzeni, w której ta osoba poczuje, że nie jest sama.
Bardzo ważnym aspektem, podkreślanym na każdym kroku szkolenia, było nasze własne bezpieczeństwo oraz kroki, które powinniśmy podjąć, aby pomóc osobie w potrzebie, a jednocześnie nie zaszkodzić sobie. Omówiono także czego nie robić, by nie znaleźć się w niebezpieczeństwie. Poruszono zostały również kwestie prawne jako następstwo nieudanych prenegocjacji.

Druga część praktyczna
Druga część szkolenia również miała formę teoretyczno-praktyczną, jednak była bardziej intensywna i wymagała od nas większego zaangażowania. Zostaliśmy podzieleni na grupy i musieliśmy wcielić się w rolę negocjatorów, którzy podejmują próbę rozmowy z osobą stojącą na krawędzi decyzji o odebraniu sobie życia.
Ćwiczenie, któremu musieliśmy stawić czoło, zostało zaprojektowane tak, aby maksymalnie oddać rzeczywistość – osoba odgrywająca rolę w kryzysie reagowała w sposób nieprzewidywalny, zmieniała swoje nastawienie, odrzucała pomoc, a nawet stawała się agresywna. Dzięki temu mogliśmy przekonać się, jak trudna i wymagająca jest rozmowa z osobą w silnym kryzysie.

Już po pierwszych minutach symulacji większość z nas przekonała się, jak trudne może być prowadzenie takiej rozmowy. Byliśmy zmuszeni do wyjścia ze swojej strefy komfortu – musieliśmy reagować na żywo, dostosowując się do sytuacji.
Zdarzało się, że osoby wcielające się w rolę negocjatorów czuły się bezradne. W tych momentach wkraczały inne osoby z grupy, próbując wesprzeć rozmówcę i podsunąć mu pomysły w momencie zawahania. Do samego końca ćwiczenia nie byłam pewna, czy uda nam się uratować bohaterkę naszej symulacji. Zespół Pak-Team doskonale się przygotował i nie stosował żadnej taryfy ulgowej. Nie było „głaskania po głowie” – omawiane przypadki były trudne, emocjonalnie angażujące i pełne napięcia. Najbardziej poruszyła mnie sytuacja, w której osoba ratowana tak pokierowała rozmową, że dowiedziała się różnych ważnych i delikatnych informacji o osobie, która przyszła do niej z pomocą. To uświadomiło mi, że nawet chcąc nieść pomoc, musimy przede wszystkim zadbać o własne bezpieczeństwo, bo nigdy nie wiemy, jak sytuacja może się zmienić.

Dziękujemy zespołowi Pak-Team za profesjonalizm, ogromne zaangażowanie i stworzenie realistycznych, angażujących ćwiczeń. To było wyjątkowe doświadczenie, które na długo zostanie w naszej pamięci!
tekst: Katarzyna Klimasz
foto: Jola Żychoń
korekta: Mikołaj Bonk