Kurs przewodnicki,  Relacje

Po sąsiedzku – Beskid Śląski!

W marcu młodszy kurs przewodników beskidzkich ponownie odwiedził Beskid Śląski – pasmo, które z racji jego bliskiego położenia chyba przez każdego z nas było najczęściej odwiedzane w zamierzchłych przedkursowych czasach, a które jednak nadal może zaskoczyć czymś, o czym wcześniej nie miało się pojęcia.

Naszą wędrówkę zaczęliśmy już w piątek w Wapienicy, skąd podzieleni na dwa teamy ruszyliśmy w stronę Błatniej, a naszym celem była Brenna, gdzie mieliśmy nocować. Wędrówka poza szlakiem i w ciemnościach trwała dwa dni… “kalendarzowe” oczywiście, bo po prostu na nocleg dotarliśmy po północy, jednak dwudniowe przejście z Wapienicy do Brennej przez Błatnią brzmi zdecydowanie bardziej spektakularnie (poszliśmy na rekord).

Po drodze odwiedziliśmy dwa miejsca, o których warto wspomnieć ze względu na ich tajemniczość lub ciekawą historię. Pierwszym z nich były kamienne kopce na Palenicy, których obecność łączona jest m.in. z obrzędami odprawianymi przez dawnych Słowian. Jednak, jak się dowiedzieliśmy z referatu, tak naprawdę badania archeologiczne przyniosły niewiele informacji na temat genezy i charakteru tego obiektu, więc tajemnica póki co pozostanie nieodkryta. Drugim miejscem był leśny kościół ewangelicki położony na stoku góry Wysokie. Spędziliśmy tu kilka chwil, aby wysłuchać referatu na temat historycznego kontekstu powstawania leśnych kościołów, których na terenie Beskidów jest kilka, choć niewykluczone, że jeszcze nie wszystkie zostały odkryte.

Na nocleg dotarliśmy delikatnie zmęczeni, ale bez marudzenia (bo my w ogóle nigdy nie marudzimy) wysłuchaliśmy jeszcze omówienia i zapoznaliśmy się z planem na następny dzień. No i poszliśmy spać.

Sobota zaczęła się od wizyty w Beskidzkim Domu Zielin “Przytulia”. Tam uczestniczyliśmy w wykładzie na temat roli, jaką rośliny od wieków odgrywają w życiu człowieka. Dowiedzieliśmy się, jak w kulturze ludowej definiowane są zioła, i że w zasadzie wszystkie rośliny nimi są (barszczu Sosnowskiego – ty akurat nie), a następnie mieliśmy czas na zapoznanie się ze stałą wystawą na temat ziół. Trzeba przyznać, że było to bardzo przyjemne i angażujące różne zmysły doświadczenie, gdyż niektóre elementy wystawy pozwalały poczuć zapach wybranych roślin.

Po zwiedzaniu podzieliliśmy się na dwie drużyny i różnymi trasami ruszyliśmy w kierunku Kotarza. Była to bardzo przyjemna wędrówka – wyborny nastrój, piękne widoki i zjawiskowy zachód słońca na koniec… Nawet nie wypada chcieć więcej.

W niedzielny poranek ruszyliśmy Szlakiem Wspomnień do Krzyża Zakochanych, gdzie chwilę odpoczęliśmy, słuchając jednocześnie romantycznej historii o niespełnionej miłości, którą krzyż upamiętnia. Następnie przez Przykrą dotarliśmy do Wapienicy, chłonąc po drodze piękno przyrody rezerwatu Jaworzyna. 

Trochę żal było się rozstawać, ale kolejne wyjazdy jeszcze przed nami!

Tekst: Aleksandra Domogała
Redakcja: Paweł Pisarek
Zdjęcia: Kursanci

Jak korzystamy z ciasteczek?

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. "ciasteczek") w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć je w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.