-
Młodszy kurs odkrywa Beskid Żywiecko-Kysucki
Gdy za oknem szaro, buro i deszczowo, jak to często bywa w ostatnich dniach, wrócić by się chciało do słonecznych dni, takich jak podczas pewnej styczniowej wyprawy, kiedy to pogoda dopisała niespotykanie kursowi „Półtora”.

Pogoda tym razem dopisała nam jak nigdy wcześniej na wyjazdach Chodzi mianowicie o wyjazd w południowe krańce Beskidu Żywiecko-Kysuckiego, tak zwany Worek Raczański. Spotkaliśmy się w piątkowy wieczór w schronisku młodzieżowym w Rycerce Kolonii, żeby razem poopowiadać sobie, co nas czeka, posłuchać kilku referatów, w tym pionierskiego w historii SKPB referatu w formie zdalnej, który – mimo bardzo słabego zasięgu – wygłosił jeden z nieobecnych na wyjeździe kursantów.
-
Walne Zebranie SKPB Katowice 2024
Za nami jedno z najważniejszych corocznych spotkań naszego Koła. Jak co roku odbyło się podsumowanie ubiegłej kadencji zarządu. Podziękowaliśmy wszystkim naszym członkiniom oraz członkom za zaangażowanie w pracę na jego rzecz, a także mogliśmy odbyć wspólne dyskusje z pomysłami na przyszłość dla nowo wybranego zarządu.
-
Autokarówka „Bliski Wschód”
Nowy rok rozpoczął się bardzo intensywnie dla naszego Koła. Już w pierwszy weekend stycznia kursy „Kolejkowy” oraz „Półtora” wspólnie wybrały się na Autokarówkę na Bliski Wschód. Wyjechaliśmy w czwartek wieczorną porą w stronę Biecza, gdzie czekał na nas nocleg w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym. Po drodze zrobiliśmy przystanek w Brzesku, gdzie pod przewodnictwem Łukasza Kornasia zwiedziliśmy okolice browaru Okocim.
W trakcie podróży na barkach „Półtoraków” spoczywał zaszczyt dzielenia się wiedzą na temat ważnych miejsc i obiektów, które mijaliśmy po drodze. Dla młodszych kursantów było to swego rodzaju przełamanie lodów z mikrofonem, gdyż był to ich pierwszy taki wyjazd. Pomogło w tym oczywiście wsparcie duchowe Wojtka Sitko oraz Łukasza, które podbudowało pewność siebie mówiących. Przez kolejne dwa dni zadanie pilotowania oraz przewodnictwa powierzone było „Kolejkowym”. Tymczasem kursanci „Półtora” bacznie obserwowali starania starszych koleżanek i kolegów.

Kursanci podczas zwiedzania skansenu w Bóbrce -
Kursanci na wykładzie w Tuttu
Wykład sprzętowy w Tuttu, czemu nie? Nasz kurs to nie tylko godziny spędzone w terenie, z nosem w mapie czy podczas studiów różnej maści książek krajoznawczych. Niejednokrotnie, gdy przyszli adepci przewodnictwa wychodzą w teren, spotykają na swojej drodze niesprzyjające warunki atmosferyczne. Zacinające deszcze, zamiecie śnieżne, uciążliwe błota czy upalne słońce, to dla nas chleb powszedni. Wiedza teoretyczna i praktyczna to jedno, ale nieodłącznym elementem górskich wojaży jest spotkanie się z siłą natury. Przed żywiołem trzeba się uchronić odpowiednim sprzętem.
Wychodząc naprzeciw potrzebom złaknionych wiedzy kursantów, wraz z jednym pracowników sklepu zorganizowaliśmy spotkanie sprzętowe. Prelegent Dawid to wieloletni i doświadczony sprzedawca w sklepie Turystycznym Tuttu w Katowicach. W ramach pierwszego wykładu noworocznego, dla młodszego kursu zaprosiliśmy kursantów do sklepu na pogadankę sprzętową. Wykład ten w przeszłości cieszył się dużą popularnością, ponieważ kursanci mogą posłuchać o sprzęcie, którego używają na co dzień w górach. Wszystko to bez potrzeby przebijania się przez dziesiątki poradników branżowych czy sponsorowanych artykułów na stronach internetowych. Dodatkowo po raz pierwszy wykład odbył się w murach sklepu turystycznego, dzięki czemu prelegent mógł na bieżąco pokazywać co ważniejsze detale sprzętowe, lepiej obrazując poruszane zagadnienia.

Dawid Blaut – podczas pierwszego wykładu sprzętowego dla kursantów zorganizowanego w Tuttu -
I po InO
Udało się! Przyjechały 32 osoby, w tym sześciu kursantów i jeden przewodnik – Franek Chwila. Pogoda była wyśmienita, niektórzy żałowali, że limit czasu wynosił tylko 6 godzin – jeszcze mogliby szukać kolejnych punktów kontrolnych schowanych w jarach, lasach i widokowych miejscach Czeretników. Wyniki są na stronie zawodów i na poświęconym im profilu na fb: InO Rogaining.
Bardzo serdecznie podziękowania niech trafią do osób związanych z naszym Kołem, które w jakikolwiek sposób pomagały w organizacji imprezy. Alfabetycznie będą to: Adrian – bo pomógł przy zakładaniu profilu na fb, Kijek – bo uruchomił stronę internetową ino.skpb.org, Łukasz – bo nie tylko wziął udział w zawodach, ale pomagał także w bazie, a w niedzielę powtórzył trasę, by pomóc pozbierać znaczną część punktów z lasu, no i gdy trzeba było służył podwózką, Michał – bo zbierał współrzędne punktów i wprowadzał je do GPS oraz poświęcił jeden weekend by rozstawiać w terenie punkty kontrolne (pierwszego dnia przy fatalnej pogodzie), a drugi weekend na rozstawienie reszty punktów, obsługę bazy, wprowadzanie wyników i zbieranie punktów z lasu. Podziękowania należą się także Frankowi i wszystkim kursantom: Grzegorzowi, Jackowi, Kubie, Łukaszowi, jeszcze jednemu Łukaszowi i Pawłowi, za udział w zawodach i podtrzymanie dobrej atmosfery w bazie.
-
Weekend remontowy na Zagroniu – jak było
Moi drodzy. Podczas ostatniego weekendu remontowego na Zagroniu sporo się działo:
1. Udało nam się wykonać fundamenty pod nowy wychodek, do ziemi zostały wkopane 2 tysiąc litrowe zbiorniki, do tego wykonaliśmy żelbetowe fundamenty dzięki którym nowy kibelek przetrwa wieki jeśli nie dłużej. Mamy nadzieję że jeszcze w tym roku uda się go uruchomić.
2. Udało zgromadzić się zapas drewna na cały sezon do ogrzewania chaty, część drzewa została pocięta i ułożona w drewutni.
3. Wykonaliśmy również sporo innych robót ziemnych takich jak wykopanie nowego dołu na bioodpady, wyrównanie miejsca na ławki przed chatą, wyrównaliśmy i powiększyliśmy miejsce do rozbicia namiotów ponad chatą. Z tego powodu wokół chaty jest trochę gliny, ale proszę was o wyrozumiałość w tym zakresie.
4. Co do samej chaty to udało się przemalować podłogę na poddaszu i schody kolejną warstwą lakieru no i jak zwykle wykonaliśmy porządki wewnątrz chaty.
5. I na deser wiadomość dnia, chata doczekała się nowej lodówki.
Dziękuję wszystkim za obecność i zaangażowanie mimo deszczowej pogody i zachęcam wszystkich do udziału w kolejnych edycjach weekendów remontowych o których na pewno damy znać tak aby każdy mógł włączyć się aktywnie w życie chaty, tylko razem możemy uczynić chatę jeszcze piękniejszym miejscem niż jest teraz.
tekst: Robert Konior, zdjęcia: Zwierzu



