Logo PTTK

W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka

Jerzy Harasymowicz „W górach”

Autor: Kursanci

Odkrywając Grojec na nowo, z pamiątkami Habsburgów, Żywcem i Kursem Półtora w tle

Marzec dla młodszego kursu stał pod znakiem niewielu kursowych dniówek. Ba, oznaczał zaledwie jeden wyjazd, do tego jednodniowy. Tym razem udaliśmy się do samego serca Żywiecczyczny: do Żywca. Nieco jeszcze rozespana, ale wesoła kursowa ekipa stawiła się dzielnie w miejscu zbiórki punkt 8:30 (lub mniej punktualnie o 10:00). I pomimo, że zapowiadana na ten dzień prognoza pogody nie do końca miała być dla nas łaskawa, postanowiliśmy wykorzystać go do maksimum.

Kładka na dworcu w Żywcu, to idealnie miejsce na pierwszą panoramkę na rozgrzewkę
Czytaj dalej

SKPB wraca do Chaty na Szyroki – wyjazd Kursu Kolejkowego

Chociaż najbardziej znane przysłowie o marcu mówi nam o tym, że przeplata on trochę zimy trochę lata, to jednak opis warunków panujących w trakcie marcowego wyjazdu Kursu Kolejkowego, lepiej określić słowami: czasem słońce, czasem deszcz. Zanim jednak doświadczyliśmy owych pogodowych ekscesów, spotkaliśmy się w piątkowy wieczór w chatce AKT “Watra” na Pietraszonce. Wśród członków “Watry” mamy swojego człowieka – [naszego kursanta] Andrzeja, który przejął obowiązki gospodarza, a następnego dnia również prowadzącego.

Źródła rzeki Olzy, to tutaj ma swój symboliczny początek Błękitna Wstęga Śląska Cieszyńskiego
Przeprawa przez jary – AA
Czytaj dalej

Kurs oczami nowej kursantki

Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji!

Ja też nie spodziewałam się, że następnego ranka po pracy wyląduję na wyjeździe kursu przewodnickiego SKPB z Katowic… A jednak! Od początku stycznia myślałam o dołączeniu do kursu, a namówiła mnie na to przyjaciółka. W rozmowie z jedną z organizatorek wyszło, że najbliższy wyjazd jest „jutro na Błatnią, ale już nie ma miejsc noclegowych”.  Zrobiło mi się przykro, bo mieszkam w Bielsku-Białej i na Błatnią mam rzut beretem, więc poprzez upór zdecydowałam się dołączyć choćby na sobotę i ewentualnie spać na podłodze. Dodatkowo doszłam do wniosku, że jak mam się wkręcić do ekipy, to warto zacząć jak najszybciej, a wiedziałam, że na następny wyjazd nie mogę pojechać.

Czytaj dalej

Wypad Kursu Kolejkowego do Cieszyna

Wyjazd klasycznie rozpoczął się w piątkowy wieczór, gdy zebraliśmy się w Istebnej w domu jednej z kołowych legend – Franka Chwili. Był on naszym głównym prowadzącym na tym wyjeździe, zaplanował trasę przejścia oraz zapewnił nam pierwszy nocleg w swoim domu. Wieczorem poza standardowymi kursowymi aktywnościami polegającymi na graniu i śpiewaniu, mieliśmy jeszcze jedno zadanie – ustalić plan logistyczny na jutro, tak by każdy po przejściu górskiej trasy, mógł się sprawnie i komfortowo dostać z Mostów koło Jabłonkowa do Cieszyna. Wariantów i opcji było wiele, lecz ostateczny i najlepszy plan powstał dopiero przy porannym śniadaniu, potwierdzając starą prawdę, że najlepsze pomysły rodzą się po zjedzeniu pysznej kanapki.

Franek Chwila zaprosił kursantów do swojego domu w Istebnej, jak zwykle potrafi wprowadzić świetną atmosferę (KJ)
Czytaj dalej

Młodszy kurs odkrywa Beskid Żywiecko-Kysucki

Gdy za oknem szaro, buro i deszczowo, jak to często bywa w ostatnich dniach, wrócić by się chciało do słonecznych dni, takich jak podczas pewnej styczniowej wyprawy, kiedy to pogoda dopisała niespotykanie kursowi „Półtora”.

Kursanci w Żywiecko Kysuckim
Pogoda tym razem dopisała nam jak nigdy wcześniej na wyjazdach

Chodzi mianowicie o wyjazd w południowe krańce Beskidu Żywiecko-Kysuckiego, tak zwany Worek Raczański. Spotkaliśmy się w piątkowy wieczór w schronisku młodzieżowym w Rycerce Kolonii, żeby razem poopowiadać sobie, co nas czeka, posłuchać kilku referatów, w tym pionierskiego w historii SKPB referatu w formie zdalnej, który – mimo bardzo słabego zasięgu – wygłosił jeden z nieobecnych na wyjeździe kursantów.

Czytaj dalej